W kolejnej rozmowie z prof. Tomaszem Kargolem z Instytutu Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego zajmiemy się bliżej losami ziemiaństwa polskiego w zaborze austriackim, zwracając uwagę na zasadniczy przełom dokonany dzięki uwłaszczeniu chłopów, a następnie ugodzie z rządem austriackim i uzyskaniu przez Galicję statusu autonomicznego. Poznamy strukturę warstwy ziemiańskiej i własności ziemskiej, różnice regionalne między Galicją wschodnią i zachodnią, specyficzne pojęcia związane z tamtejszą własnością ziemi – czym była tabula krajowa i własność tabularna, a także jak bardzo hamującą rolę w rozwoju gospodarczym wielkiej własności odgrywała konkurencja rolnicza i przemysłowa innych obszarów monarchii Habsburgów
Transkrypcja
Dr Ewelina Kostrzewska:
Dzień dobry. Witamy w kolejnym podcaście. Dziś rozmawiamy o ziemiaństwie w Galicji. Jak zwykle spotykamy się w pięknych wnętrzach Muzeum w Dobrzycy, a naszym gościem jest pan profesor Tomasz Kargol z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dzień dobry panie profesorze. Pan profesor jest specjalistą od historii Galicji i historii ziemiaństwa i dzisiaj porozmawiamy właśnie w tym temacie. Panie Profesorze, chciałam na początek zapytać o specyfikę, o specyfikę zaboru austriackiego, ponieważ Galicja była częścią tego zaboru. Jaka w tym zaborze austriackim była sytuacja ziemiaństwa, na czym polegała też ta specyfika galicyjska?
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Losy ziemiaństwa w Galicji w jakimś sensie są odbiciem losów narodu polskiego w zaborze austriackim. Podzielić je można na dwa etapy. Okres od rozbiorów do lat 60-tych XIX wieku, a więc okres takiej polityki germanizacyjnej władz austriackich, ograniczenia roli wpływów Polaków w tym zaborze oraz okres od lat sześćdziesiątych do wybuchu pierwszej wojny światowej, charakteryzujący się tak zwaną autonomią galicyjską, czyli swobodami politycznymi, językowymi, obywatelskimi w tej części ziem polskich. Pod pojęciem warstwy ziemiańskiej w zaborze austriackim rozumiemy potomków dawnej szlachty, która przeszła taki proces weryfikacji szlachetstwa, realizowany w latach drugiej połowy XVIII stulecia przez władze austriackie. oraz proces pewnych zmian gospodarczych zapoczątkowanych w drugiej połowie XVIII wieku, w czasach panowania cesarza Józefa II, związanych z reformami chłopskimi, reformami agrarnymi, kluczowym dla nas podziałem ziemi na własność rustykalną, użytkowaną przez chłopów i dominikalną, należącą do folwarków. Ten podział jest istotny, później bowiem został usankcjonowany przez uwłaszczenie, W wyniku którego ta dawna własność rustykalna stała się własnością chłopską, już Włościan, samodzielnych rolników, a ta własność dawna dominikalna stała się własnością ziemiańską, folwaczną, określana pojęciem własności tabularnej. Czym była własność tabularna? pojęcie wyjaśnić, a więc to były majątki, które zostały wpisane do takiego rodzaju ksiąg hipotecznych, czyli do tabuli krajowej, która zastąpiła w zaborze austriackim dawne staropolskie księgi grodzkie i ziemskie. W księgach tej tabuli krajowej wpisywano wszelkie akty sprzedaży, kupna dóbr ziemskich, zaciągania kredytów.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
wszelkich jakby transakcji finansowych obciążających dobra ziemskie. Były to księgi hipoteczne, prowadzone właśnie dla własności dawniej szlacheckiej, a teraz ziemiańskiej. Dwa kluczowe wydarzenia wpłynęły na sytuację tutaj naszego ziemiaństwa. Pierwsze, to jest uwłaszczenie w 1848 roku i drugie, te przeobrażenia polityczne. W zaborze austriackim w wyniku uwłaszczenia nastąpił ten podział dawnych folwarków na grunty już użytkowane przez łopów i ziemię należącą do ziemiaństwa. Proces ułaszczenia rozłożony w czasie był takim pierwszym kryzysem własności ziemiańskiej. Odszkodowania zostały wypłacone z opóźnieniem przez kilkadziesiąt lat. Przez blisko dziesięć lat trwały pewne spory związane z rozwiązaniem serwitutów, które z kolei też rzutowały na relacje między chłopami a własnością ziemiańską.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
W efekcie tych przeobrażeń ustabilizowała się tutaj struktura własnościowa w zaborze austriackim. Dobra ziemskie można podzielić na własność publiczną, należącą do państwa, do kraju, czyli do władz autonomicznej Galicji, do instytucji publicznych jak fundacje oraz do kościoła. I drugi rodzaj własności to jest własność prywatna. w obrębie której możemy wyróżnić własność publiczno-prawną oraz osób fizycznych. W obrębie tej struktury własnościowej mamy środowisko ziemiańskie, liczące około 4 tysięcy, ponad 4 tysięcy właścicieli ziemskich ziemian. I drugim wydarzeniem, które jakby ugruntowało sytuację ziemiaństwa, to te przeobrażenia polityczne w dobie autonomii od lat sześćdziesiątych. Ziemiaństwo, jako spadkobiercy tej uprzywilejowanej warstwy szlacheckiej, uzyskali dominującą pozycję w życiu politycznym. Ordynacja wyborcza preferowała większą własność ziemską.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Wybory w Galicji były przeprowadzone w czterech kuriach wyborczych. Najważniejsza z nich to była kuria pierwsza większej własności ziemskiej, która wybierała kilkudziesięciu parlamentarzystów, dokładnie 44 w liczącym około 160 parlamencie w Sejmie Krajowym, a do uzyskania mandatu wystarczyło tylko kilkadziesiąt głosów. Kolejne kurie to są kuria miejska, kuria z przemysłowo-handlowych nas nie interesuje, ale czwarta kuria mniejszych miast i kuria większej własności chłopskiej, gmin wiejskich też jest dla nas interesująca, ponieważ w tych wyborach startowali kandydaci ziemiańscy. Zdominowali również wybory w tejże kurii, uzyskując szereg mandatów poselskich, zwłaszcza w latach 70-80 z kurii, gdzie głosowali chłopi. Jak wyglądały te głosowania? Przypominały troszkę dzisiejszą kampanię wyborczą. gdzie wiele obiecywano, gdzie rozstawiano stoły z napitkiem i pożywieniem dla elektoratu. Popularnym określeniem są galicyjskie wybory, a więc oparte troszkę o takie przekupstwa wyborcze i z tego okresu pochodzi znane nam sformułowanie kiełbasa wyborcza. Chłopcy pamiętnikarze wspominali, że w czasie wyborów Elektorzy, wyborcy mogli się najeść, napić, jak nigdy dotąd, by tylko zagłosować na kandydatów niekiedy właśnie ziemiańskich.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
W związku z tym życie polityczne, życie gospodarcze, życie społeczne, byłaby zdominowane przez własność ziemiańską, przez szlachtę, przez ziemię. Najważniejsze urzędy marszałków, namiestników były sprawowane przez szlachtę. Również to środowisko uzyskało znaczne wpływy w życiu politycznym samego Wiednia. Warto wspomnieć o dwóch premierach konserwatywnych, ale Ziemiańskich, o Potockim i Badenim. I wielu też ministrów, np. do spraw Galicji, było też z pochodzenia ziemiańskiego. Ziemiańscy parlamentarzyści wchodzili w skład Parlamentu Wiedeńskiego.
Dr Ewelina Kostrzewska:
Czyli można powiedzieć, że robili karierę w Wiedniu przez samym cesarzu.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
To odróżniało zabór austriacki od pozostałych dwóch, gdzie w naszej Galicji robienie karier na dworze cesarskim, czy w życiu politycznym, nie było utożsamiane ze zdradą narodową. Ziemian jest z kresów wschodnich, z ziem zabranych, czy z Królestwa Polskiego. Często zarzucali tutaj szlakcie galicyjskiej taki oportunizm, czy lojalizm właśnie wobec władz zabocznych. A dla tego środowiska lojalizm wobec Hasburgów nie oznaczał zerwania z patriotyzmem. a nawet dla młodzieżstw krajnych to było nawet pojęcie tożsame.
Dr Ewelina Kostrzewska:
Bardzo ciekawe, o czym Pan Profesor wspominał. Rozumiem też, że ziemian znajdujemy w pierwszej i czwartej kurii w parlamencie, tak?
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Tak, w pierwszej z charakteru tej kurii, w której bowiem głosowali właściciele dóbr tabularnych po opłaceniu określonego kryterium podatku. A w czwartek głosowali przedstawiciele mniejszych miast i gmin wiejskich, ale swoich kandydatów wystawiały środowiska konserwatywne, w tym również ziemiańskie. Kandydatami byli również duchowni, inteligencja miejska, ale najczęściej chłopi głosowali na znanych tutaj ziemian. Będąc przekonanymi, że chłop nie jest jakby stworzony do pracy w parlamencie, a władza powinna jednak spoczywać po osobach jakby znanych, cenionych, czy uznawanych za jakby godne pełnienia tej funkcji. To się zmienia w momencie pojawienia się ruchu ludowego w Galicji, który jakby stara się zerwać z tą szlachecko-ziemiańską dominacją w życiu politycznym i wyborczym.
Dr Ewelina Kostrzewska:
Panie profesorze, jeszcze chciałam zapytać o to, jak wyglądała ta społeczność ziemiańska w Galicji.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Mówiliśmy o własności tabularnej, o tzw. ciałach tabularnych, o posiadłościach tabularnych. To określenie oznacza majątek ziemski, dobra ziemskie. Nie jest tożsame jakby z liczbą samych właścicieli. Tych dóbr tabularnych dane statystyczne podają różne liczby, od kilku do kilkunastu tysięcy. Jedno ciało tabularne, jeden majątek może należeć do, jeden ziemianin może posiadać kilka tych majątków. No też ciało tabularne może mieć kilku właścicieli, mówimy o własności cząstkowej tutaj, ale to są jakby pewne niuanse. Nas interesuje jakby ta społeczność, która tą własność posiada.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Generalnie jest to, jeśli chodzi o pochodzenie narodowe, społeczność polska. zróżnicowana na zachodnią i wschodnią Galicję. W zachodniej Galicji około 90% ziemian jest pochodzenia polskiego. Mamy około 7% właścicieli dóbr ziemskich pochodzenia żydowskiego, ale też znajdziemy przedstawicieli innych narodowości, czy Niemców, czy Francuzów. We wschodniej Galicji ten odsetek ludności żydowskiej jest już większy i sięga kilkunastu procent, a własność należąca do Polaków, do ziemian Polaków, to jest około 80 paru procent.
Dr Ewelina Kostrzewska:
Czyli wyraźna dominacja.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Tak, pod względem narodowym jest wyraźna dominacja, jest to narodowość polska. Pod względem stanowym są to potomkowie dawnej szlachty, która by potwierdziła swoje przywileje, tak stanowe, pozycję majątkową, przetrwała pewne zawirowania gospodarcze, prawnoustrojowe i przeszła ze stanu szlacheckiego do warstwy ziemiańskiej, zachowując właśnie tą niezależność ekonomiczną w postaci posiadania dóbr ziemskich. A więc dominuje tutaj żywioł szlachecki, który też jest zróżnicowany. Austriackie ustawodawstwo wprowadziło pięć kategorii szlachty. Szlachetstwo osobiste, rycerstwo, baronowie, hrabiowie i książęta. Ten podział też nam wiele mówi, bo pokazuje nam na osoby, które uzyskują szlachetstwo, a więc tutaj są nobilitowane, wchodzą w tę warstwę szlachecko-ziemiańską, a więc tutaj znajdziemy ludzi z kręgów kupiectwa, przemysłowców, którzy też niekiedy uzyskują nobilitację, zmieniają swoje nazwiska. Znajdziemy więc ludzi nowych z kręgu właśnie inteligencji, przemysłu, sfer uniwersyteckich. Ludzi, którzy kupują majątki, majątki ziemskie.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Pod względem majątkowym też to środowisko jest zróżnicowane. Możemy mówić o tej warstwie najzamożniejszej, arystokratycznej, właścicieli posiadających po kilka tysięcy hektarów dóbr, średnio zamożne ziemiaństwo w takim przedziale 50, 100 do kilkuset hektarów i taką najniższą warstwę drobnego ziemiaństwa, czy drobnej szlakty, gdzieś lawiującej między zubożeniem, degradacją, a utrzymaniem tego ekonomicznego statusu. Oczywiście są różnice regionalne w zaborze austriackim. Silna pozycja jest ziemiaństwa we wschodniej Galicji, gdzie mamy grunty urodzajne, jak na Podolu, żyzne, dające tutaj pewne dochody. Mamy też i majątki w terenach podgórskich, w karpackich, rozległe. jeśli chodzi jakby o obszar, ale zdominowane przez albo nieużytkie, albo przede wszystkim przez lasy. I mamy zachodnią część Galicji, tutaj rejon Krakowa, Nowego Sącza, Tarnowa, Wadowic, gdzie mamy przewagę żywiołu drobnoziemiańskiego, średniozamożnego ziemiaństwa, gdzie te majątki sięgają z 50, 100, 150, góra 200 hektarów. I na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych znajdziemy nawet do dziesięciu tak zwanych ciał tabularnych.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
A we wschodniej Galicji, gdzie mamy dużo większe, kilkuset hektarowe majątki, w tej samej jakby przestrzeni geograficznej znajdziemy tylko trzy majątności, prawda? A więc tutaj mamy te różnice regionalne i te różnice ekonomiczne.
Dr Ewelina Kostrzewska:
Wspomina pan profesor właśnie o tych sprawach ekonomicznych. Słynna jest tak zwana nędza Galicji. Proszę powiedzieć, jak to tak naprawdę wyglądało, jak wyglądała ta sytuacja ekonomiczna samego ziemiaństwa? Czy miało to coś wspólnego z tą nędzą galicyjską, czy może niekoniecznie?
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
No tak, w powszechnej opinii panuje przekonanie o tym, że Galicja cechowała się stagnacją gospodarczą, słabą kondycją ekonomiczną, brakiem przemysłu, dużych miast. To prawda. Z upływem czasu pewne zmiany następowały i Galicja u progu epoki autonomicznej jest już inna niż w ostatnich dekadach przed wybuchem, w ostatniej dekadzie przed wybuchem pierwszej wojny światowej. Ale niewątpliwie była krajem zacofanym ekonomicznie i gospodarczo, nieuprzemysłowionym, niezurbanizowanym, o nadmiarze siły roboczej, przeludnieniu na wsi, komplikowanej strukturze własnościowej, z dużą przewagą własności ziemiańskiej i rozdrobnioną warstwą chłopską. W tej sytuacji ziemiaństwo było jedyną tutaj na wsi siłą ekonomiczną, która mogła zmienić oblicze gospodarcze kraju. Ziemiaństwo tego nie dokonało, koncentrując się raz na obronie swojej pozycji ekonomicznej, czy społeczno-ekonomicznej i politycznej, nie powzięło pewnych działań w kierunku jakby uprzemysłowienia kraju, industrializacji. Owszem, były podejmowane działania jednostkowe, ale nie mogły zmienić ogólnej sytuacji w kraju. Jakie to były działania? A więc tutaj utrzymywano te tradycyjne sektory gospodarki ziemiańskiej.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Uprawa zbożowa, ziemniaki, pojawia się cukrownictwo, ale Galicja musi konkurować z innymi częściami składowymi monarchii. W przypadku właśnie cukrownictwa nie jest ono w stanie sprostać konkurencji przemysłu cukrowniczego w całej Monachii. W efekcie drobne ziemięskie cukrownie upadają i liczba tych cukrowni zostanie zredukowana do dwóch. Największa to w Przeworsku, powiązana z rodziną Lubomirskich i Ordynacją Przeworską. Pozostaje tylko gorzelnictwo. Utrzymywane poprzez przywileje klopinacyjne szlakty do lat osiemdziesiątych, później wykupione, to jest jakby najpopularniejszy, najbardziej rozwinięty sektor przemysłu rolno-spożywczego. funkcjonują browary, ale w momencie jakby koncentracji przemysłu, konkurencji dużych zakładów, małe lokalne ziemiańskie browary upadają. Pozostają te największe, jak choćby w Brzesku Okocimiu, ale też jest dalej browar, który później, czy założony przez rodzinę, należący do rodziny Geców Okocimskich, jakby przedstawiciele tej rodziny wejdą w skład warstwy ziemiańskiej.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Będzie się rozwijał przemysł drzewny, ale też o charakterze ekstensywnym, czyli lasy są traktowane jako źródło dochodu w momencie kryzysu większej własności ziemskiej. Są eksploatowane, wycinane, no, można mówić nawet takiej rabunkowej gospodarce leśnej, zwłaszcza w majątkach czy wydzierżawianych, czy przechodzących w ręce przedsiębiorców, traktujących te majątka jako jakąś inwestycję, a nie jako właśnie podstawy życia ziemiańskiego. Podsumowując ziemiaństwo, skoncentrując się na w rolnictwie i obronie swoich interesów, nie było w stanie jakby zmienić profilu gospodarczego Galicji. Inwestowało w przemysł górniczy, w zachodniej części kraju mamy kopalnie węgla kamiennego, ród żelaza, należące tutaj do rodziny Potockich, rodziny Mycielskich w Trzebini, angażujących się w przemysł ciężki. Mamy ziemian inwestujących w przemysł, wydobycie i przeróbkę ropy naftowej, ale są to inicjatywy pojedyncze, które i tak z upływem czasu nie są w stanie sprostać konkurencji austriackiego, czeskiego przemysłu, ciężkiego przemysłu. Do tego jeszcze dochodzi już Proszę jedno zdanie. Konkurencja rolnictwa węgierskiego, które skutecznie mogło wypierać produkcję rolniczą zbożową w Galicji. A więc te uwarunkowania nie były najlepsze.
Dr. hab. Tomasz Kargol, prof. UJ:
Pozostała więc tylko rozwój hodowli i produkcja mięsa, nabiału, mleka na rynki miejskie.
Dr Ewelina Kostrzewska:
Czyli wcale nie tak łatwo było się odnaleźć w tej ogromnej monarchii austriackiej, później austro-węgierskiej. Bardzo dziękuję za ciekawą rozmowę. Z państwem się żegnamy i zapraszamy na kolejny podcast. Do zobaczenia.