Władysław Sobański herbu Róża
Rodzina Komarów, z której wywodziła się matka Władysława Sobańskiego, ma korzenie sięgające Podola, skąd część rodu przeniosła się na Litwę, przyjmując odmienny herb. Już na przełomie XVIII i XIX w. przodkowie rodu odgrywali istotną rolę wojskową i społeczną – Józef Komar, pułkownik wojsk napoleońskich, po amnestii cara osiadł na Litwie, gdzie nabył majątek Bejsagoła. Z czasem rodzina rozbudowała tam znaczącą siedzibę i zgromadziła liczne dobra ziemskie. Ród utrzymywał szerokie powiązania z innymi rodzinami arystokratycznymi i angażował się w życie publiczne.
W XIX i na początku XX w. Komarowie należeli do znaczących ziemian na Litwie Kowieńskiej. Władysław Komar rozwinął majątek Bejsagoła, rozbudował pałac, ufundował kościół oraz synagogę, prowadził nowoczesne gospodarstwo rolne obejmujące hodowlę koni arabskich, nasiennictwo i uprawy zbóż. Majątek był nowocześnie wyposażony – posiadał elektryczność, centralne ogrzewanie i bieżącą wodę, a wokół znajdowały się rozległe zabudowania gospodarcze. W czasie I wojny światowej dobra zostały ograbione, a rodzina uciekła w głąb Rosji, skąd dzięki kontaktom ewakuowała się przez Stambuł i wróciła do zniszczonego majątku. Po wojnie Władysław Komar odbudował gospodarstwo, mimo ograniczeń litewskiej reformy rolnej, modernizując produkcję i współpracując z Akademią Rolniczą. W okresie międzywojennym majątek rozwijał się dzięki mechanizacji i wysokiej jakości hodowli. W 1940 r., po zajęciu Litwy przez ZSRR, Władysław Komar został aresztowany przez NKWD i zmarł w łagrze. W czasie II wojny światowej pałac w Bejsagole był wykorzystywany naprzemiennie jako szpital wojsk niemieckich i sowieckich.
Po II wojnie światowej rodzina utraciła majątek i nie podjęła prób jego odzyskania z powodu braku obywatelstwa litewskiego. Pałac w Bejsagole został przejęty przez władze sowieckie i przekształcony w instytut hodowli zwierząt, a współcześnie podlega renowacji. Losy rodziny uległy rozproszeniu, choć zachowano pamięć o jej tradycjach i działalności gospodarczej. Ciekawym epizodem powojennym było odzyskanie środków z konta w szwajcarskim banku, założonego jeszcze w czasie I wojny światowej, co pomogło rodzinie w trudnym okresie. Pomimo zmian politycznych i utraty majątku, pamięć o Komarach i ich działalności przetrwała również wśród lokalnej ludności.